Sweex MM220 - test radia internetowego

Czy odbiorniki wyposażone w moduł WiFi zastąpią klasyczne radia? Pewnie nie, ale dostęp do tysięcy stacji internetowych z całego świata jest niewątpliwie ogromną zaletą. Przez kilka ostatnich tygodni miałem okazję testować radio internetowe Sweex MM220. Zapraszam do lektury recenzji.

Odbiorniki wyposażone w WiFi zaczynają nieśmiało pojawiać się na polskim rynku. Niewątpliwie są one świetną opcja dla wszystkich, którzy mają dość puszczanych bez końca "złotych przebojów" w naszych rodzimych stacjach. Niestety, radia internetowe nie zaliczają się do najtańszych. Testowany przeze mnie model kosztuje blisko 500 zł. Na Allegro można oczywiście znaleźć budżetowe radia z dostępem do sieci bezprzewodowej, jednak osobiście nie zaryzykowałbym zakupu.

Sweex MM220 nie jest urządzeniem do salonu. Z pewnością sprawdzi się natomiast w biurze, kuchni czy sypialni. Choć firma Sweex kojarzy się raczej z tanią elektroniką dla mas, testowany odbiornik pozytywnie mnie zaskoczył. Czym? Zacznę od jakości wykonania.

Obudowa, jakość wykonania

Sweex MM220 ma nieco oldschoolowy design. Nie ma w tym absolutnie nic złego, mnie jednak taka stylistyka nie przekonuje. Obudowę wykonano z drewna (materiału drewnopodobnego?), a przedni panel zrobiony został z połyskliwego (jakże mogło być inaczej) plastiku. Informacje na temat radiostacji i utworów wyświetlają się na czteroliniowym, jaskrawoniebieskim wyświetlaczu. Do nawigacji, poza kilkoma przyciskami funkcyjnymi, służy sporych rozmiarów pokrętło. Materiały wykorzystane do budowy MM220 są dobrej jakości. Zastrzeżeń nie budzi także dopasowanie poszczególnych elementów.

Wymiary Sweex MM220 to: 245 x 130 x 130 mm. Urządzenie jest dość ciężkie, waży około 2 kg.

Wyposażono je w wejście line in i wyjście słuchawkowe (niestety, zostały one umieszczone z tyłu obudowy).

Jakość dźwięku

Zobacz również: Wideorecenzja: Sony Tablet P

Projektanci Sweex MM220 uznali, że w odbiorniku wystarczy jeden głośnik. Można z tą decyzją polemizować, ale faktem jest, że w kuchni czy biurze raczej trudno delektować się efektami stereo. Raz jeszcze przypomnę — nie jest to sprzęt grający do salonu. Dźwięk, choć monofoniczny, jest jednak zaskakująco dobry. Zainstalowany głośnik sprawnie radzi sobie z wszystkimi częstotliwościami. Z tyłu obudowy umieszczono wyjście bas refleksu, dzięki czemu MM220 nie brakuje głębi i przyjemnego, niskotonowego uderzenia. Ekipa Sweexa stanęła na wysokości zadania — radiu należy się duży plus za brzmienie.

Nawigacja

Sweex MM220 może pracować w 4 trybach: radio FM, radio internetowe, line in oraz strumieniowy odtwarzacz. Ten ostatni, dzięki obsłudze protokołu uPnP, umożliwia słuchanie muzyki bezpośrednio z komputera (lub innego urządzenia sieciowego) za pośrednictwem WiFi. Nie potrzebne jest specjalne oprogramowanie — wystarczy Windows Media Player.

Nie ma sensu rozwodzić się nad radiem FM, przejdę od razu do najważniejszej opcji — radia internetowego. Producent deklaruje, że Sweex MM220 bez problemów łączy się z większością routerów. Po kilku tygodniach testów, podkreśliłbym: “z większością”. Nie miałem najmniejszych problemów z nawiązaniem połączenia z sieciami niezabezpieczonymi (z wyjątkiem telefonu komórkowego pracującego w trybie routera WiFi — to jednak można wybaczyć). Problematyczna okazała się jednak nasza firmowa sieć z zabezpieczeniami. Należy jednak zaznaczyć, że wina leżała nie po stronie radia a naszego routera.

Po wybraniu opcji “radio internetowe” MM220 automatycznie rozpoczyna wyszukiwanie dostępnych sieci. Należy wybrać odpowiednią i, jeśli to konieczne, wprowadzić hasło wykorzystując pokrętło. Wbrew pozorom, proces przebiega całkiem sprawnie i, co najważniejsze, nie trzeba go każdorazowo powtarzać. Po nawiązaniu połączenia dostępne stają się tysiące stacji radiowych z całego świata. MM220 dzieli je na kategorie zależnie od państwa, typu muzyki itd.. Można także wybierać spośród najpopularniejszych rozgłośni, ostatnio słuchanych lub ulubionych. Do przycisków na obudowie można przypisać 4 najczęściej słuchane stacje.

Sweex MM220 w akcji

Podczas testów radio ani razu nie zgubiło zasięgu. Szybko i sprawnie łączyło się ze stacjami radiowymi. Nawigacja także nie sprawiała problemów.  Choć odbiornik ma wiele zalet, można zastanawiać się, czy jest sens płacić 500 zł za urządzenie, które dubluje funkcje dostępne w każdym komputerze z dostępem do internetu. Sam miałem wątpliwości. Podczas testów przekonałem się jednak, że korzystanie z radia z modułem WiFi jest bardzo wygodne. Przede wszystkim — nie trzeba włączać komputera, by słuchać muzyki. Czy jest to urządzenie z kategorii "must have"? Z pewnością nie. Sweex MM220 może jednak uprzyjemnić czas osobom które lubią korzystać z radiostacji internetowych.

Rzuć także okiem na nasze zestawienie 10 najlepszych stacji radiowych w polskiej Sieci

Podsumowanie

Sweex MM220 to solidnie wykonane i dobrze grające radio z WiFi. Pomijając drobne trudności z nawiązaniem połączenia z zabezpieczoną siecią WiFi, podczas testów nie nie miałem z odbiornikiem najmniejszych problemów. Radio sprawdzi się jako sprzęt do biura, kuchni lub sypialni. MM220 nie ma większych wad. Niektórych zniechęcić może brak stereo (odbiornik ma tylko jeden głośnik) oraz stosunkowo wysoka cena. Moim zdaniem jest to jednak sprzęt godny uwagi.

+jakość wykonania

+brzmienie

+funkcjonalność

-cena

-tylko jeden głośnik

-gniazda line in i słuchawkowe umieszczone z tyłu obudowy

-front wykonany z połyskliwego plastiku

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Najdziwniejsze maszyny II wojny światowej [cz. 2]. USA i Wielka Brytania To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii MisterBrightLight - przy tym biurku chce się pracować! Podpowie, kiedy przewietrzyć pokój i zrobić przerwę Szok i skandal. Okazało się, że w polskich magazynach Amazona trzeba "zapieprzać" PlayStation w Polsce - czym konsola podbiła serca Polaków? Yandex Browser, czyli rosyjska przeglądarka przyszłości. Warto zobaczyć! Nie tylko Project Ara. Puzzlephone też pozwoli zbudować własnego smartfona - w łatwiejszy sposób! Polski wynalazek: Clime. Niepozorna pastylka podłączy nasz świat do Internetu Tarcza Polski - największy polski program zbrojeniowy. Na co wydamy 26 mld? YouWare - człowiek jak bydło. Nowoczesna wizytówka czy ludzkie znakowanie?